Mieszkanie na papierze – jak wybrać?
piątek, marzec 13th, 2009
Dla deweloperów nastał trudny okres, w efekcie coraz więcej mieszkań sprzedawanych jest już w stanie ukończenia. Nieco ułatwia to kwestię wyboru odpowiedniego mieszkania, które będzie funkcjonalne, słoneczne i ogólnie mówiąc wygodne. Nadal jednak sporo inwestycji oferowanych jest klientom jeszcze na etapie zdobywania uzgodnień, bądź wylewania fundamentów - w efekcie klient kupuje mieszkanie na papierze. (czyli wtedy kiedy funkcjonuje jedynie jako projekt architektoniczny)
Stare przysłowie funkcjonujące w budowlance mówi „pierwsze mieszkanie wybierz dla wroga, drugie dla przyjaciela a trzecie dopiero dla siebie” - chodzi tu o to, że przy dokonywaniu tak ważnego wyboru po raz pierwszy w życiu, często nie zwracamy uwagi na drobne szczegóły, które mogą nam w późniejszym okresie użytkowania mieszkania zmniejszyć komfort jego użytkowania. Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze?
- strony świata (które powiedzą nam o doświetleniu mieszkania i tym czy będzie ciepłe czy raczej chłodne) - nie warto sugerować się wizualizacjami od dewelopera - na nich wszystkie mieszkania wyglądają tak, jakby znajdowały się od południa
- ilość sąsiadów - warto zwrócić uwagę iloma ścianami graniczymi z innymi mieszkaniami - im więcej sąsiadów tym większy ruch i zawsze pozostaje ryzyko, że wszyscy będą mieli małe dzieci.
- komunikacja - warto zwrócić uwagę na światło drzwi i zmierzyć ilość miejsca tam, gdzie drzwi jest sporo - np. w przedpokoju. niektóre projekty mieszkań tworzone są tak niefortunnie, że właściciel mieszkańcy aby otworzyć jedne drzwi muszą zamknąć drugie - inaczej nie ma miejsca dla mieszkańca
- układ kaloryferów - warto zwrócić uwagę na układ kaloryferów - przy kupowaniu mieszkania istniejącego dopiero jako projekt będzie można go zmienić. Bywa, że kaloryfery montowane są na przykład w jedynym miejscu odpowiednim dla sofy czy szafek kuchennych.
- widok za oknem - na prezentacjach deweloperów, nowy blok zawsze wygląda tak, jakby był jedynym blokiem na osiedlu. Kiedy nasz blok już stoi i idziemy ponapawać się panoramą z okna okazuje się, że wprawdzie doskonale widzimy co na obiad gotuje są sąsiadka z bloku na przeciwko, ale panoramę mamy co najwyżej na Jej zawieszony nad stołem landszafcik.
fot:oddee.com



