Prowizja pośredników nieruchomości – za co płacimy?
poniedziałek, luty 1st, 2010
Jak wykiwać pośrednika nieruchomości i nie zapłacić prowizji agencji nieruchomości? Takie pytanie zadaje sobie cała rzesza klientów agencji nieruchomości. Pośrednik traktowany jest najczęściej jako zło konieczne, które trzeba spacyfikować w drodze po wymarzone mieszkanie. Klienci agencji nieruchomości nie rozumieją zasadności korzystania z usług pośrednictwa i nie widzą zysków, które mają dzięki korzystaniu z usług agencji pośrednictwa. Stąd niechęć do płacenia za jej usługi.
Za co więc tak naprawdę płacimy agencji pośrednictwa nieruchomości?
Jeśli jesteś sprzedającym mieszkanie to oczywiście, możesz próbować sprzedać mieszkanie samodzielnie - pośrednik nie jest Ci do niczego potrzebny. W tym celu musisz:
- przygotować mieszkanie do sprzedaży i dowiedzieć się jaką ma wartość rynkową
- umieścić ogłoszenia w Internecie i prasie o sprzedaży mieszkania. Zapłacić za te ogłoszenia oraz pamiętać o ich odnawianiu.
- odbierać telefony od klientów zainteresowanych mieszkaniem. Klienci dzwonią o różnych porach - od 6.00 do 22.00, nie powinieneś więc nigdy wyłączać komórki
- znaleźć czas na pokazywanie klientom mieszkań - część z nich pracuje tak jak ty, będziesz więc musiał wziąć wolne lub umawiać się w weekend
- nauczyć się negocjować ceny nieruchomości (być doskonale obeznanym w rynku nieruchomości, wiedzieć ile Twoja nieruchomość jest warta aby nie dać się wyprowadzić w pole rozmówcy. Musisz mieć umiejętności negocjacyjne).
- kiedy już znajdziesz nabywcę, będziesz musiał skonstruować umowę przedwstępną, lub jeśli podpisujesz umowę przedwstępną notarialnie, umówić się z notariuszem (którego musisz sobie sam poszukać, dowiadując się przy okazji o wysokość opłat - u różnych notariuszy są bowiem różne stawki)
- jeśli nabywca twojego mieszkania również nie korzysta z pomocy pośrednika najlepiej będzie, kiedy poradzisz się prawnika i dopytasz go, czy wszystko właściwie załatwiliście.
Pośrednik otrzymuje wynagrodzenie za swoją wiedzę i czas który poświęca klientowi i jego mieszkaniu. Klientom wydaje się, że jest to zaledwie kilka godzin i czas ten nie jest wart 2-3% wartości transakcji (przy mieszkaniu za 300 tys. i prowizji 2,5% jest to 7.500 zł). Tymczasem pośrednik ponosi koszty benzyny na dojazdy, ogłoszeń w prasie, telefonów, ubezpieczenia OC. Poza tym, prawie każda transakcja, jest dla pośrednika ryzykiem - klient może nie zapłacić, może znaleźć mieszkanie przez inną agencje, może sprzedać mieszkanie przez innego pośrednika. Dlatego bez umowy na wyłączność na sprzedaż mieszkania (czy wynajem) trudno oczekiwać od pośrednika 100% zaangażowania w transakcję. Pośrednikowi nie opłaca się wydawać 500zł na ogłoszenia, jeśli mieszkanie sprzeda inna agencja. (jeśli ma pewny zysk, bo ma umowę na wyłączność, ogłoszenia umieści, bo chce nieruchomość sprzedać). Teraz przeczytaj powyższą listę jeszcze raz - jak myślisz ile wart byłaby cała Twoja wiedza i czas, przy założeniu że sprzedajesz 1 mieszkanie w miesiącu (78% pośredników w 2009 roku sprzedało jedną lub mniej nieruchomość miesięcznie)? Uświadom sobie, że otrzymałbyś i tak maksymalnie 30% prowizji, chyba że miałbyś szczęście być jednocześnie właścicielem biura - z reguły jednak, mieszkań nie pokazują właściciele, a pracownicy, którzy otrzymują 20-30% prowizji otrzymanej od klienta, czyli w naszym przykładzie całe 2250 zł - czy to naprawdę ogromne wynagrodzenie?




Komentarzy - 9
subskrypcjamieszkania radzymin
luty 14th, 2010
Wynagrodzenie za sprzedaż mieszkania może i nie jest ogromne ale i zaangażowanie pośredników jest różne… warto przed sprzedażą mieszkania zrobić wywiad i dowiedzieć się, z którą agencją nieruchomości warto współpracować a z którą nie.
Justyna
marzec 5th, 2010
Zgadzam się z przedmówcą. wszystko zależy od tego, jak zaangażuje się pośrednik w sprzedaż nieruchomości. Ważne jest by zadbał on nie tylko o znależienie klienta, ale i o właściwie przygotowanie umów, dokumentów, zabezpieczenie interesów obu stron transakcji. Z usług pośredników powinny korzystać osoby, które po pierwsze nie mają czasu na aktywne szukanie klientów i prezentację swoich nieruchomości, jak również ci, którzy nie bardzo orientują się w aktualnych przepisach prawnych i wolę, by osoba z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą udzieliła im odpowiednich wskazówek. A że ze znalezieniem dobrego pośrednika na rynku nieruchomości trudno, to już inna sprawa.
Michal
marzec 27th, 2010
Beznadziejny artykuł, który kompletnie nieodpowiada na postawione pytanie. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy oddają zupełnie nieadekwatną kwotę ludziom, którzy umieszczają ogłoszenia za darmo w internecie albo w prasie typu anonse ( też za darmo albo za grosze ) i cała ich rola polega na tym, że przyjeżdzają pod mieszkanie, w którym i tak w 99% przypadków jest właściciel i tak naprawdę on prezentuje mieszkanie po czym wciskają klientom kit jak to mieszkanie będą drożeć i to ostatni dzwonek i kasują za to 5-7 tyś. Kochani właściciele proszę zamiast utrzymywać całą rzesze nierobów dawajcie sami ogłoszenia do netu i prasy to naprawde nie kosztuje groszę albo jest darmowe.
Realestate
kwiecień 5th, 2010
Uśmiałem się do łez z tą troską o klienta. Zadam proste pytanie, dlaczego pośrednicy “BIORĄ” 3% od sprzedawanego majątku???????
Proszę sobie wyobrazić że wymieniamy olej w silniku a mechanik liczy nam od wartości pojazdu. Za “Malucha” 30zł a za Mercedesa … 9000zł. Podobnie mogłoby być za tłumaczenie umów o konkretnej wartości na obce języki. A tłumacz pobiera np. 80zł za zapisaną kartkę. A pośrednicy zarabiają krocie dzięki takim zabiegom jak „troska o utrudniony dostęp do zawodu”. Większość licencji „dawano” osobom bez jakiegokolwiek wykształcenia i jak to przyłożyć do akademickiego wykształcenia? Czy za umieszczenie oferty w Internecie i uczestniczenie podczas umowy etycznym jest że pośrednik zarabia np. około 30.000zł?????????????
skalar
kwiecień 11th, 2010
“Czy za umieszczenie oferty w Internecie i uczestniczenie podczas umowy etycznym jest że pośrednik zarabia np. około 30.000zł?????????????” —– proste, nie chcesz - nie korzystaj z usług pośrednika a mieszkanie sprzedawaj sobie sam.
“Większość licencji „dawano” osobom bez jakiegokolwiek wykształcenia i jak to przyłożyć do akademickiego wykształcenia?” -==== zapytaj przed skorzystaniem z usługi jakie wykształcenie ma pośednik z ktorego usług masz zamiar skorzystać - jesli takie ktore nie odpowiada Twoim wymaganiom - idz do wyedukowane, takiego ktory inwestuje w swoją wiedze i ciagle sie rozwija. To pytanie bedzie tymbardziej zasadne jesli licencje zostaną zlikwidowane, baaa, trzeba bedzie pytac posrednika czy nie byl karany itp, bo do zawodu dostaną sie wtedy i takie osoby.
Realestate
maj 15th, 2010
Niejaki “skalar” na forum proponuje ażeby “klienci pytali przed skorzystaniem z usługi jakie wykształcenie ma pośrednik z którego usług ma zamiar skorzystać”. Można rozszerzyć ten “pomysł” o okazanie dowodów szczepień, wyznania i sympatii politycznej. Czy naprawdę ten “skalar” ma przedsiębiorców za matołów?
Goter
czerwiec 3rd, 2010
bzdury, agent zarabia teraz okolo 12000 pln, wczesniej rok temu mialem 20000 misiecznie, teraz srednio 12000 juz od kilku miesiecy, chyba to wszystko pada na pysk, albo ktos tym wszystkim steruje, pomocy nie mam juz na chleb, pomozcie, POOOOOOMOCY
ABREN
lipiec 1st, 2010
Powyższa dyskusja wskazuje, że Polak wie lepiej. Proponuję Panu Michałowi i paru innym osobom dołączyć do grona nierobów/pośredników. Mają okazję świetnie zarabiać i nic nie robić. Dziwię się, że dotąd się jeszcze nie wzięli za pośrednictwo!?
A tak przy okazji, kupując byle jakie ciuchy, jedzenie, czy cokolwiek innego w supermarketach, płacicie nie 2-3% prowizji, ale często 100%! W sumie, przez całe życie płacicie kochani znacznie więcej pośrednikom handlowym, niż pośrednikowi nieruchomości na jednej być może w życiu transakcji. I kto tak naprawdę was oszukuje i okrada?
Romet
sierpień 9th, 2010
Przecież nikt Wam nie każe korzystać z pośrednika. W czym problem ? Za wysoka prowizja za pełną obsługę (analiza ofert, zajmowanie się klientem, umawianie spotkań, sprawdzanie stanu nieruchomości i dużo więcej) to przecież możesz sam się tym zajmować. Najlepiej jak by było za darmo i z pocałowaniem w rękę. Aha, jak np. wolisz inaczej możesz skorzystać z firmy takiej jak Activ Estate (www.activestate.pl) za tym, że tam musisz zapłacić za usługę reklamową PRZED zawiązaniem transakcji… o Boże ! Niby dlaczego miałbyś płacić przed…
Potem tacy ludzie sprzedają nieruchomość za niską cenę i narzekają, że co to za rynek, co to za kraj… jak to ktoś powiedział - “Tak kończą frajerzy…” ;))
Pozdrawiam myślących.