Prowizja pośredników nieruchomości – za co płacimy?
poniedziałek, luty 1st, 2010
Jak wykiwać pośrednika nieruchomości i nie zapłacić prowizji agencji nieruchomości? Takie pytanie zadaje sobie cała rzesza klientów agencji nieruchomości. Pośrednik traktowany jest najczęściej jako zło konieczne, które trzeba spacyfikować w drodze po wymarzone mieszkanie. Klienci agencji nieruchomości nie rozumieją zasadności korzystania z usług pośrednictwa i nie widzą zysków, które mają dzięki korzystaniu z usług agencji pośrednictwa. Stąd niechęć do płacenia za jej usługi.
Za co więc tak naprawdę płacimy agencji pośrednictwa nieruchomości?
Jeśli jesteś sprzedającym mieszkanie to oczywiście, możesz próbować sprzedać mieszkanie samodzielnie - pośrednik nie jest Ci do niczego potrzebny. W tym celu musisz:
- przygotować mieszkanie do sprzedaży i dowiedzieć się jaką ma wartość rynkową
- umieścić ogłoszenia w Internecie i prasie o sprzedaży mieszkania. Zapłacić za te ogłoszenia oraz pamiętać o ich odnawianiu.
- odbierać telefony od klientów zainteresowanych mieszkaniem. Klienci dzwonią o różnych porach - od 6.00 do 22.00, nie powinieneś więc nigdy wyłączać komórki
- znaleźć czas na pokazywanie klientom mieszkań - część z nich pracuje tak jak ty, będziesz więc musiał wziąć wolne lub umawiać się w weekend
- nauczyć się negocjować ceny nieruchomości (być doskonale obeznanym w rynku nieruchomości, wiedzieć ile Twoja nieruchomość jest warta aby nie dać się wyprowadzić w pole rozmówcy. Musisz mieć umiejętności negocjacyjne).
- kiedy już znajdziesz nabywcę, będziesz musiał skonstruować umowę przedwstępną, lub jeśli podpisujesz umowę przedwstępną notarialnie, umówić się z notariuszem (którego musisz sobie sam poszukać, dowiadując się przy okazji o wysokość opłat - u różnych notariuszy są bowiem różne stawki)
- jeśli nabywca twojego mieszkania również nie korzysta z pomocy pośrednika najlepiej będzie, kiedy poradzisz się prawnika i dopytasz go, czy wszystko właściwie załatwiliście.
Pośrednik otrzymuje wynagrodzenie za swoją wiedzę i czas który poświęca klientowi i jego mieszkaniu. Klientom wydaje się, że jest to zaledwie kilka godzin i czas ten nie jest wart 2-3% wartości transakcji (przy mieszkaniu za 300 tys. i prowizji 2,5% jest to 7.500 zł). Tymczasem pośrednik ponosi koszty benzyny na dojazdy, ogłoszeń w prasie, telefonów, ubezpieczenia OC. Poza tym, prawie każda transakcja, jest dla pośrednika ryzykiem - klient może nie zapłacić, może znaleźć mieszkanie przez inną agencje, może sprzedać mieszkanie przez innego pośrednika. Dlatego bez umowy na wyłączność na sprzedaż mieszkania (czy wynajem) trudno oczekiwać od pośrednika 100% zaangażowania w transakcję. Pośrednikowi nie opłaca się wydawać 500zł na ogłoszenia, jeśli mieszkanie sprzeda inna agencja. (jeśli ma pewny zysk, bo ma umowę na wyłączność, ogłoszenia umieści, bo chce nieruchomość sprzedać). Teraz przeczytaj powyższą listę jeszcze raz - jak myślisz ile wart byłaby cała Twoja wiedza i czas, przy założeniu że sprzedajesz 1 mieszkanie w miesiącu (78% pośredników w 2009 roku sprzedało jedną lub mniej nieruchomość miesięcznie)? Uświadom sobie, że otrzymałbyś i tak maksymalnie 30% prowizji, chyba że miałbyś szczęście być jednocześnie właścicielem biura - z reguły jednak, mieszkań nie pokazują właściciele, a pracownicy, którzy otrzymują 20-30% prowizji otrzymanej od klienta, czyli w naszym przykładzie całe 2250 zł - czy to naprawdę ogromne wynagrodzenie?




Komentarzy - 21
subskrypcjamieszkania radzymin
luty 14th, 2010
Wynagrodzenie za sprzedaż mieszkania może i nie jest ogromne ale i zaangażowanie pośredników jest różne… warto przed sprzedażą mieszkania zrobić wywiad i dowiedzieć się, z którą agencją nieruchomości warto współpracować a z którą nie.
Justyna
marzec 5th, 2010
Zgadzam się z przedmówcą. wszystko zależy od tego, jak zaangażuje się pośrednik w sprzedaż nieruchomości. Ważne jest by zadbał on nie tylko o znależienie klienta, ale i o właściwie przygotowanie umów, dokumentów, zabezpieczenie interesów obu stron transakcji. Z usług pośredników powinny korzystać osoby, które po pierwsze nie mają czasu na aktywne szukanie klientów i prezentację swoich nieruchomości, jak również ci, którzy nie bardzo orientują się w aktualnych przepisach prawnych i wolę, by osoba z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą udzieliła im odpowiednich wskazówek. A że ze znalezieniem dobrego pośrednika na rynku nieruchomości trudno, to już inna sprawa.
Michal
marzec 27th, 2010
Beznadziejny artykuł, który kompletnie nieodpowiada na postawione pytanie. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy oddają zupełnie nieadekwatną kwotę ludziom, którzy umieszczają ogłoszenia za darmo w internecie albo w prasie typu anonse ( też za darmo albo za grosze ) i cała ich rola polega na tym, że przyjeżdzają pod mieszkanie, w którym i tak w 99% przypadków jest właściciel i tak naprawdę on prezentuje mieszkanie po czym wciskają klientom kit jak to mieszkanie będą drożeć i to ostatni dzwonek i kasują za to 5-7 tyś. Kochani właściciele proszę zamiast utrzymywać całą rzesze nierobów dawajcie sami ogłoszenia do netu i prasy to naprawde nie kosztuje groszę albo jest darmowe.
Realestate
kwiecień 5th, 2010
Uśmiałem się do łez z tą troską o klienta. Zadam proste pytanie, dlaczego pośrednicy “BIORĄ” 3% od sprzedawanego majątku???????
Proszę sobie wyobrazić że wymieniamy olej w silniku a mechanik liczy nam od wartości pojazdu. Za “Malucha” 30zł a za Mercedesa … 9000zł. Podobnie mogłoby być za tłumaczenie umów o konkretnej wartości na obce języki. A tłumacz pobiera np. 80zł za zapisaną kartkę. A pośrednicy zarabiają krocie dzięki takim zabiegom jak „troska o utrudniony dostęp do zawodu”. Większość licencji „dawano” osobom bez jakiegokolwiek wykształcenia i jak to przyłożyć do akademickiego wykształcenia? Czy za umieszczenie oferty w Internecie i uczestniczenie podczas umowy etycznym jest że pośrednik zarabia np. około 30.000zł?????????????
skalar
kwiecień 11th, 2010
“Czy za umieszczenie oferty w Internecie i uczestniczenie podczas umowy etycznym jest że pośrednik zarabia np. około 30.000zł?????????????” —– proste, nie chcesz - nie korzystaj z usług pośrednika a mieszkanie sprzedawaj sobie sam.
“Większość licencji „dawano” osobom bez jakiegokolwiek wykształcenia i jak to przyłożyć do akademickiego wykształcenia?” -==== zapytaj przed skorzystaniem z usługi jakie wykształcenie ma pośednik z ktorego usług masz zamiar skorzystać - jesli takie ktore nie odpowiada Twoim wymaganiom - idz do wyedukowane, takiego ktory inwestuje w swoją wiedze i ciagle sie rozwija. To pytanie bedzie tymbardziej zasadne jesli licencje zostaną zlikwidowane, baaa, trzeba bedzie pytac posrednika czy nie byl karany itp, bo do zawodu dostaną sie wtedy i takie osoby.
Realestate
maj 15th, 2010
Niejaki “skalar” na forum proponuje ażeby “klienci pytali przed skorzystaniem z usługi jakie wykształcenie ma pośrednik z którego usług ma zamiar skorzystać”. Można rozszerzyć ten “pomysł” o okazanie dowodów szczepień, wyznania i sympatii politycznej. Czy naprawdę ten “skalar” ma przedsiębiorców za matołów?
Goter
czerwiec 3rd, 2010
bzdury, agent zarabia teraz okolo 12000 pln, wczesniej rok temu mialem 20000 misiecznie, teraz srednio 12000 juz od kilku miesiecy, chyba to wszystko pada na pysk, albo ktos tym wszystkim steruje, pomocy nie mam juz na chleb, pomozcie, POOOOOOMOCY
ABREN
lipiec 1st, 2010
Powyższa dyskusja wskazuje, że Polak wie lepiej. Proponuję Panu Michałowi i paru innym osobom dołączyć do grona nierobów/pośredników. Mają okazję świetnie zarabiać i nic nie robić. Dziwię się, że dotąd się jeszcze nie wzięli za pośrednictwo!?
A tak przy okazji, kupując byle jakie ciuchy, jedzenie, czy cokolwiek innego w supermarketach, płacicie nie 2-3% prowizji, ale często 100%! W sumie, przez całe życie płacicie kochani znacznie więcej pośrednikom handlowym, niż pośrednikowi nieruchomości na jednej być może w życiu transakcji. I kto tak naprawdę was oszukuje i okrada?
Romet
sierpień 9th, 2010
Przecież nikt Wam nie każe korzystać z pośrednika. W czym problem ? Za wysoka prowizja za pełną obsługę (analiza ofert, zajmowanie się klientem, umawianie spotkań, sprawdzanie stanu nieruchomości i dużo więcej) to przecież możesz sam się tym zajmować. Najlepiej jak by było za darmo i z pocałowaniem w rękę. Aha, jak np. wolisz inaczej możesz skorzystać z firmy takiej jak Activ Estate (www.activestate.pl) za tym, że tam musisz zapłacić za usługę reklamową PRZED zawiązaniem transakcji… o Boże ! Niby dlaczego miałbyś płacić przed…
Potem tacy ludzie sprzedają nieruchomość za niską cenę i narzekają, że co to za rynek, co to za kraj… jak to ktoś powiedział - “Tak kończą frajerzy…” ;))
Pozdrawiam myślących.
Greg
marzec 18th, 2011
A dlaczego nikt nie wspomniał jeszcze o takiej sprawie, że pośrednik nie tylko wykuszuje klientów/sprzedających, lecz także sprawdza to, co się dzieje w księdze wieczystej lokalu, całej nieruchomości? Wie od innych kolegów z branży, czemu dana kamienica jest średnio chodliwa. Potrafi swoimi kanałami wywęczyć, czy administracja jest sprawna etc. Artykuł pokazuje dobrze, jak rozkładają się w czasie te rzekomo wielkie pieniądze z prowizji. Znam agentkę, która miała klientkę marki “typ zdecydowana”. Po pokazaniu jej 10 mieszkań w ciągu 3 miesięcy wolała pognać babę, aniżeli męczyć się przez następny rok dla tej “olbrzymiej kasy”.
Lukasz
kwiecień 2nd, 2011
NO to sie usmialem z artykulu jak i z kilku zamieszczonych tu komentarzy. Rynek mieszkan obserwuje od roku bo od tego czasu nosze sie z zamiarem kupna mieszkanka. Oto jak dzialaja ci tytani pracy czyli posrednicy.Gdy pojawia sie prywatne ogloszenie w portalu natychmiast pojawia sie kilku przepracowanych posrednikow, ktorzy czesto nawet bez wiedzy wlasciciela kopiuja zdjecia (dodaja wlasne logo), zmieniaja cene i nagle mamy na stronie 10 ogloszen sprzedazy tego samego mieszkania. Nastepnie jak zainteresowany klient dzwoni do bliura oni dopiero wtedy dzwonia do wlasciciela z pytaniem czy moga go reprezentowac, gdy nie dostana zgody oddzwaniaja ze ogloszenie nieaktualne (podczas gdy faktycznie jest caly czas dostepne, jestem tego pewien bo w kilku przypadkach to sam sprawdzilem). Zakladajac ze dostana zgode na reperzetowanie sprzedajacego umawiaja sie na spotkanie. Na spotkaniu okazuje sie ze ci super przygotowani i wyksztalceni ludze nic na temat nieruchomosci nie wiedza a cala prezentacja jest po stronie wlasciciela. Oni tylko czasem wtraca jakis glupawy komentarz co jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze sa TYLKO nierobami zerujacymi na ludzkiej naiwnosci. Oczywiscie przed pokazaniem nieruchomosci umowa gdzie chca 3% od wartosci tranzakcji - sorki ale chyba ich poje… Notarusz bierze mniej, bank dajacy kredyt daje mniej, panstwo ktore bierze podatek od zakupu bierzemniej to z jakiej paki pytam sie zwykly posrednik ma miec 3% jaka prace on wykonal zeby miec taka gaze??? Przy cenach warszawskich mieszkan za mieszkanie o pow 60m ta gaza to 18 000 pln. Za wyszukiwanie mi w internecie ofert i przesylanie ich na maila moge zaplacic ale wartosc tej pracy wyceniam na co najwyzej 0.25% ceny transakcji. Zwykli ludzie musza co najmniej dwa miesiace na taka kase pracowac a posrednik chce za to tylko ze skojarzyl sprzedajacego z kupujacym. Za granica to przynajmniej on przygotowuje mieszkanie do sprzedazy-sprzata, myje okna itd a u nas to zwykle nieroby ktore mysla ze latwo zarobia duze pieniadze. Masakra. Problem w tym ze sa ich takie ilosci ze czesto trudno odnalezc to oryginalene ogloszenie od ktorego sie wszystko zaczelo by pominac tych “pracusiow” (to z reszta uwazam za czesc ich taktyki- zawalic internet ich ogloszeniami tak by wydawalo sie ze tylko oni sprzedaja dana nieruchomosc) i niestety ludzie zmuszeni sa do placenia bajonskich kwot za nic, przykre. Wiem jedno ze chocbym mial nie kupic mieszkania ktore mi sie podoba to nie dam zarobic im ani zlotowki chyba ze oprzytomnieja i urealnia cene swojej ciezkiej pracy.Pozdrawiam
Greg
kwiecień 8th, 2011
Jak czytam takich cwaniaków jak np. Lukasz czy Michał to RZYGAĆ MI SIĘ CHCE!!
NIE CHCESZ PŁACIĆ ZA POŚREDNICTWO - TO NIE KORZYSTAJ i po sprawie, po co wywody na temat cudzej pracy pisać - WIDAĆ, ŻE FILOZOFÓW TO W POLSCE MAMY DOSTATEK!!
…Poza tym Co Ty chłopie wiesz jeden z drugim na temat pracy pośrednika… Twoja praca jest lepsza, ZA TWOJĄ TRZEBA Ci ZAPŁACIĆ…? Kim ty jesteś, żeby to oceniać? Jak już piszesz o Pośrednikach w niektórych krajach, to wiedz głąbie, że właśnie tam transakcje nieruchomości odbywają TYLKO poprzez Biura Nieruchomości - tam się nie bawi w handel prywatny - i tle w tym temacie.
Jak płacisz 2% podatku PCC do Urzędu Skarbowego za NIC, czy kupujesz szynkę w której jest 40% wody to nie czujesz się oszukany, ale jak oglądasz mieszkanie z Pośrednikiem to TAK? To nie kupuj …ale ty tylko myślisz jak go “wyrąbać” - kupić na kogoś innego, podesłać kogoś innego?! I to jest OK, bo jesteś SPRYTNY, PRZEBIEGŁY I DUMNY Z SIEBIE …ŻE JESTEŚ OSZUSTEM!!
Na wykładach o biznesie międzynarodowym usłyszałem kiedyś: “RÓŻNICA POMIĘDZY AMERYKANINEM, NIEMCEM, ANGLIKIEM czy HOLENDREM a POLAKIEM jest taka, że CI PIERWSI PATRZĄ NA TO ILE ZAROBIĄ NA TRANSAKCJI I JAKIE ODNIOSĄ KORZYŚCI, a POLAK PATRZY ILE DRUGA STRONA ZAROBI, A POTEM DOPIERO ILE ON SAM!! Dobra rada - PATRZCIE WE WŁASNE PORTFELE A NIE CUDZE… RODACY !!!
Lukasz
kwiecień 8th, 2011
Ojoj, czyzbys Greg byl posrednikiem? Coz moze Ty jeden pracujesz uczciwie i Tobie naleza sie te stawki za posrednictwo. Niestety masa innych robi odpowiednia opinie. Ale jako osoba wyksztalcona na co sie dumnie powoujesz nie powinienes obrazac i wyzywac innych ludzi nie znajac ich. Ja mam prawo ocenic prace posrednika bo za ta prace place jesli kupuje poprzez dane biuro mieszkanie. Jak juz wspomnialem i Ty to zrobiles w swoim poscie masz pewnie wyzsze wyksztalcenie lub licencjat i pewenie w tej szkole byly tez zajecia z prawa, a jednak umowy ktore posrednicy daja do podpisania sa niejednokrotnie niezgodne z prawem, czyzby posrednicy uwazali tylko na zajeciach o biznesie miedzynarodowym? Na stronie UOKiK mozna pobrac dokument ze wszystkimi niedozwolonymi klauzulami w umowach. Jak sie okazuje gro z tych klauzul jest stosowanych przez posrednikow - czyzby to oni chcieli “wyrabac” ludzi na gruba kase? Moja umowa rowniez zawierala takie sformuowania co jako filozof zglosilem odpowiednim sluzbom panstwowym.
A jesli o filozofach juz mowa to moze i w Polsce jest duza liczba “filozofow” ale jest jeszcze wieksza liczba cwaniakow, ktorzy chca zarobic, ale sie nie narobic co sie filozofom nie podoba. I dopoki bede to widzial dotad bede z tym walczyl.
Greg
kwiecień 8th, 2011
Lukasz, ZDECYDOWANIE INNA MELODIA - w poprzedniej wypowiedzi narzekałeś na to “ile to pośrednicy zarabiają”, jak to “nic nie robią i chcą za to tak duuuużo kasy… itp” - i ja się do tego odniosłem.
Nie podejmuję tematu Twojej “walki” z niedozwolonymi zapisami w umowach, bo ten temat jest szeroki jak rzeka i cięgnie od Banków i deweloperów począwszy na małych firm skończywszy i trzeba mieć na to dużo wolnego czasu… a ja go nie mam !
ale dodam, że niedozwolone i uregulowane prawnie powinno być również (a niestety nie jest) NIEPŁACENIE za zlecone czynności i usługi (w tym np.: usługi pośrednictwa czy usługi budowlane) bo dziś prawo w Polsce mamy takie, że po wybudowaniu domu możesz nie zapłacić firmie budowlanej czy pośrednikowi po transakcji zawartej za jego pośrednictwem i nikt Ci nic nie może zrobić - możesz co najwyżej iść do sądu, wcześniej zapłacić za rozprawę i adwokata a potem “bujać się” dwa lata do zakończenia rozprawy - dalej, apelacja i następne miesiące - a jak trafisz na kilku takich cwaniaczków, to mogą Ci położyć firmę… i co wtedy?! a no NIC :/
Każdego kto uważa, że Biuro Nieruchomości to łatwa i duża kasa namawiam do OTWARCIA BIURA albo do zatrudnienia się w jakimkolwiek działającym biurze - PRZECIEŻ NIC PROSTSZEGO nooo… i JAKA DUŻA KASA :))
…POWODZENIA !
Lukasz
kwiecień 8th, 2011
O to chodzi ze ja jestem swiadom tego, ze az tak rozowo to posrednicy nie maja (w sensie nie zarabiaja takich kokosow) - z powodow o ktorych pisales oraz dlatego ze jest ich od groma na rynku. Ale w dalszym ciagu uwazam, ze praca, ktora wykonuja jest zdecydowanie za wysoko przez nich ceniona. Moze stad sie biora ich problemy - zamiast sprzedac 5 miszkan z prowizja rzedu 1500 zl. To wola sprzedawac jedno, ktore zarobi na kilka miesiecy funkcjonowania biura - moim zdaniem nie tedy droga. Jakby cena byla przystepna to sam z chcia bym zlecil poszukiwania takiej osobie, pod warunkiem, ze by byla to profesjonalnie prowadone posrednictwo i mysle ze byloby wiecej osob takich jak ja. Kwota, ktora chcialo ode mnie to biuro za “pokazanie” mieszkania wystarczy na niezle wyposazenie tego mieszkania, a jak wiekszosc ludzi kupuje mieszkanie na kredyt wiec takie pieniadze przydadza mi sie na wykonczenie i umeblowanie, pozostali mysle, ze w ten sam sposob mysla. Poza tym tak czy inaczej trzeba jeszcze oplacic podatek i notariusza wiec sie to robi na prawde duza kwota wiec czlowiek zaczyna myslec czy ktoregos z tych wydatkow nie mozna zmniejszyc, to samo bedzie sie dzialo za granica. Nie tylko w Polsce ludzie licza pieniadze ktore wydaja.
Pozdro
Greg
kwiecień 11th, 2011
http://www.time4men.pl/rynek-nieruchomosci/nieruchmosci-w-usa-jak-to-robia-w-ameryce.html - tak powinien wyglądać zdrowy system, gdzie prowizja dla kupującego nie istnieje
(tzn.jest niewidoczna, zawarta w cenie nieruchomości odpowiednio skorygowanej in plus) …wtedy nie “bolałoby” tak bardzo wszystkich, którzy nie wiedzą dlaczego “tak dużo” płacą, a płaciliby nawet więcej….
pozdrawiam,
Robert
maj 7th, 2011
Chciałbym przedstawić swoją opinie na temat prowizji dla pośrednika. Sam jestem pośrednikiem i właścicielem biura. Moje biuro pobiera tylko prowizję od strony sprzedającej. Płacone jest za efekt. Znalezienie nabywcy i uzyskanie przez niego kredytu. Bardzo żadko się zdarza aby sprzedający targował sie o prowizję. Moją główną zaletą jak i mojego biura jest umiejętność znalezienia odpowiedniej osoby która nieruchomość nabędzie. Wydaje mi się ,że to jest główna siła biur nieruchomości , umiejętność znalezienia nabywcy. Bardzo często dostaję nieruchomosci od osób któe je ogłaszały samodzielnie bez powodzenia. Trzeba również pamiętać o bardzo ważnej rzeczy jaką jest fakt ,ze wiel starszych osób czuje sie po prostu bezpieczniej jesli nieruchomosc jest pokazywana przez posrednika i wczesniej wiemy z kim mamy do czynienia. Pamiętajmy,ze cene pracy posrednika tak naprawde ustala rynek i popóki będą chetni płacic 3% to nie ma powodu aby biura brały mniej. Istnieją przestrzenie gdzie mozna by szukac oszczędności przy zakupie nieruchomosci lecz zazwyczaj z braku wiedzy sa pomijane w dyskusji. Przykładem niech bedzie brak mozliwości pominiecia w procesie kupna i sprzedaży instytucji Notariusza.Rożnie jest to rozwiązane w innych krajach. Prosze sobie wyobrazic sytuacje kiedy sejm przegłosowuje ustawe,ze nie mozna nabyc ani sprzedac nieruchomosci bez udzial posrednika. Myślę, że nasz rynek pośrednictwa się stabilizuje. Coraz więcej biur nie pobiera prowizju od kupujących co jest chyba największą przyczyna negatywnych komentarzy na temat biur nieruchomosci. Wszystkim zycze udanych transakcji i tylko profesjonalnych pośredników.
Eryk
maj 19th, 2011
Witam. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem kupna mieszkania i przyznaję jestem zupełnie zszokowany tym, co dzieje się na rynku agencji nieruchomości. Przeglądam różne ogłoszenia, niestety często są to ogłoszenia z biur agencji nieruchomości, trudno, skoro takie agencje istnieją, to niech już będą, praca jak każda inna. Niepokoi mnie tylko fakt, że agenci pobierają prowizję zarówno od strony sprzedającej, jak i od kupującej. Mogę jak najbardziej zrozumieć prowizję od tej pierwszej strony, agencja przecież poświęca swój czas, swoje środki, aby sprzedać tą nieruchomość, natomiast co do prowizji od kupującego, to mam ogromne zastrzeżenia, przecież to jest podwójne ściąganie kasy przez TEGO SAMEGO pośrednika za TEN SAM towar. Gdy idę do jakiegokolwiek marketu i kupuję dany towar, to płacę za niego kwotę, jaka jest wystawiona na towarze, nikt nie każe mi płacić przy kasie jakiejkolwiek prowizji, za to, że korzystam z usług danego marketu. Ogłoszenia w prasie, internecie itp. są formą reklamy, czy umieszczając reklamę produktu jakiegoś producenta w mediach biorę zapłatę od producenta i od klienta, który ten produkt kupił? Byłoby to jeszcze dla mnie zrozumiałe, gdyby w ogłoszeniu oprócz zamieszczonej ceny nieruchomości była umieszczona informacja, że trzeba do ceny nieruchomości trzeba doliczyć koszty prowizji od kupującego, wtedy tenże kupujący od razu mógłby się zdecydować czy korzystać z agencji, czy nie, nikt nie mógłby się do niczego doczepić. Nie mówmy więc o szynce, w której jest 40% wody, czy o mrożonych filetach rybnych, czy innych bzdurach. Mówmy o prawdzie. Nie krytykuję pracy agenta, jest to praca jak każda inna, za którą należy się wynagrodzenie i nie ważne w jakiej wysokości. Ważne jest to, aby była uczciwie wykonywana, na jasnych zasadach. Skoro kupujący godzi się na cenę, która jest podana w ogłoszeniu, to niech zapłaci tą cenę, a nie podwyższoną o koszty prowizji, o której w ogłoszeniu nic nie ma. Nie dziwcie się drodzy agenci, że ludzie mają o was takie zdanie “banda nierobów, oszustów” itd. Sami sobie na to zapracowaliście. Zacznijcie pracować na jasnych, uczciwych zasadach, bez jakichkolwiek kruczków, a wtedy ludzie zaczną was szanować.
lolek
październik 6th, 2011
Realestate - % bo po 1/ wartość nieruchomości wyznacza również tym samym ryzyko jakie ponosi pośrednik jeśli doszło by to jakiegoś błędu itp…po 2/ nie porownoj wymiany oleju w samochodzie… odpowiedz na pytanie dlaczego np pdatek od czynnosci cywiloprawnej tez jest w %? skoro maluch i mercedes… brednie i zazdrosc przez Ciebie przemawiaja!
Sprzedawajcie sami kupujcie sami tylko jak Was przekręca nieuciwi kupujacy i sprzedajacy i nie bedzie powaznego zaznaczam powaznego posrednika obok Was przy transkacji to nie leccie do jawoworicz do telewzij… w koncu oszczenodc 2-3% transkacji tez sie dla Was musi z czyms wiazac np z ryzykiem prawda? w koncu jakbyscie dali pośrednikowi to z jego ubezpieczenia byscie ewentualnie sciagneli strate… ale tak zawsze mozna byc do przoedu oszczedzac 2% zyciowego majatku….pozdrawiam